Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Univien Krokodyl Złośliwy
Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 228 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: spod kołdry, a jakże.
|
Wysłany: Czw 20:28, 20 Paź 2005 Temat postu: Rodzina Weasley |
|
|
Jaki jest wasz ulubiony członek szanownej i rudej rodziny Weasley?
Czy jest to może Ron ze swoim specyficznym poczuciem humoru,
przesadnie matczyna, ale też bardzo kochana pani Molly, czy też może odpowiada wam podejście do życia Percy'ego ?
Piszcie kogo najbardziej lubicie i dlaczego.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Jupka Zagubiona [she]
Dołączył: 22 Wrz 2005 Posty: 400 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Świnoujście/Miasto Marzeń
|
Wysłany: Pią 18:36, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Ja uwielbiam całą rodzinkę Weasley'ów ;D.
To niesamowita familia, wesoła, choć z problemami, kochająca się, życzliwa...
Najmniej z rodzinki lubię Percy'ego - wiadomo. Ron podpadł mi tym obrazalstwem w czwartym tomie i w jedynce - tym, że jego największym marzeniem jest być najlepszym. Ale mimo wszystko lubię ciapowatego Rona ;).
Fred i George mają znakomite poczucie humoru. Charlie... Jest taki charlie'owaty ;). Kochany starszy brat ^^'. Tak samo Bill.
Najbardziej lubię Billi'ego i Charlie'ego ^^. Sympatyczni, weseli, i w ogóóle ;P.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
asialek Bogin
Dołączył: 04 Paź 2005 Posty: 96 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: taka wiocha na północnym wschodzie
|
Wysłany: Pią 15:12, 28 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
hmm...
Lubię teksty Rona (: z niektorych ryję i nie mam dosyć ^^
tak samo, lubię bliźniaow - też można się posmiać (:
No i pan Weasley - taki... kochany! (: Przypmna troszkę Remuska ^^
Zresztą, wszyscy są fajni, opróch Percy'ego i Gin (:
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Cleo Sunday Babcia
Dołączył: 23 Paź 2005 Posty: 80 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 12:30, 01 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Chyba najfajniejsi są bliźniacy... Dodatkowe 100 pkt u mnie mają za załatwienie Umbridge w 5 tomie
No a potem to chyba Charlie.
No ale pojedyncze osoby w tej rodzinie nie są tak "atrakcyjne", jak relacje pomiędzy nimi: pan Weasley/ pani Weasley "ależ kochanie..."; Bliźniacy/ Ron; Ginny/ Ron.
No i wspaniała jest ich solidarność pomio wzajemnego dogryzania. I ich zacięcie wobec Percy'ego...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alhandra Optymistka
Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 219 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: szkoda gadać
|
Wysłany: Wto 19:24, 01 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Hm... czy ja wiem? Najbardziej chyba lubię bliźniaków. Ich teksty są cudowne. Czasami aż mnie brzuch bolał ze śmiechu. (:
A potem? Nie wiem... może Ron? Tak, on też, jak czasem coś powie, to... no, to też się śmieję. (: Ale za bardzo taki obrażalski i w ogóle.
W każdym razie najbardziej z tej rodziny nie lubię Percy'ego. Czy muszę tłumaczyć, dlaczego? Oprócz tego, że jest... tak jakby po niewłaściwej stronie, to jeszcze jest strasznym ważniakiem i nudziarzem.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
diggory Prefekt
Dołączył: 12 Lis 2005 Posty: 272 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:16, 22 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
ja najbardziej lubię Ron'a, chociaż w 6 części mi trochę podpadł... Artur Weasley jest świetny, od początku go lubiłam. Ginny też lubiłam, ALE przestałam za jej liczne romanse xD Percy'ego lubiłam, teraz przestałam, ale myślę, że się nawróci. Fred i George- lubię ich, ale bez przesady. Nie szaleję za nimi. Molly- lubię ją, czasem śmieszą mnie jej teksty i te awantury, które wszystkim robi. Kochana z nich rodzinka (;
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez diggory dnia Pią 16:30, 24 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Albina spec ds herbaty
Dołączył: 09 Lut 2006 Posty: 80 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z niedaleka
|
Wysłany: Czw 19:43, 09 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Ja chyba najbardziej lubię pana Wesley'a, za jego manię dotyczącą różnych mugolskich urządzeń i dobroduszność. A zaraz po nim bliźniaków.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Serpensja Tenebris Alfa
Dołączył: 29 Wrz 2005 Posty: 206 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Avalon
|
Wysłany: Sob 12:59, 11 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Najbardziej to chyba Bliźniaków.
Bo są zawsze pozytywnie nastawieni, a ja lubię takich ludzi.
Bo mają masę pomysłów.
Bo mają poczucie humoru.
Bo są intelkigentni.
Bo dążą do spełnienia swych marzeń.
Bo mają marzenia.
Molly.
Taka kochana mamuśka wszystkich dzieci na świecie. Gotowa przytulić do serca i pogłaskać po główce. Zawsze wysłucha. Udziela rad. POmorze, jeśli tylko jest w stanie coś zrobić.
Arthur.
Nie wiem. Kocha to co robi. Może się poświęcić. Potrafi. Jest szczery i prostoduszny, robi-myśli-mówi jest u niego w harmonii.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Beata Początkujący
Dołączył: 14 Mar 2006 Posty: 15 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:54, 20 Mar 2006 Temat postu: |
|
|
Ja uwielbiam Rona  , mimo jego humorów , kocham jego powiedzonka.
Ale nie ma co Bliźniacy też sa super , te ich zwariowane pomyśły
Chyba jakaś przewrażliwiona jestem, ale jednak dłuższe wypowiedzi ładniej wyglądają XD - vien.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Midnight Przyjaciel forum
Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 69 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Ankh-Morpork
|
Wysłany: Wto 0:33, 21 Mar 2006 Temat postu: |
|
|
Weasley'owie? Do każdego z nich żywię jakąś sympatię, mniejszą czy większą. Najbardziej lubię zdecydowanie bliźniaków, którzy są jednymi z moich ulubionych postaci. To oni są tą nutką humoru w książkach o Harrym. Lubię też Ginny - tutaj nie potrafię wyjaśnić dlaczego. Tak po prostu. Rona zależy kiedy - czasemi go nawet lubię, a czasami nie znoszę. Percy jest chyba jedynym Weasleyem, którego szczerze nie lubię. Cenię jeszcze bardzo panią Weasley - za jej opiekuńczość wobec swoich dzieci i siłę.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Madlen Mała Złośnica
Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 612 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z szpitala dla normalnych inaczej
|
Wysłany: Pią 15:05, 24 Mar 2006 Temat postu: |
|
|
Ja lubię chyba całą rodzinkę Wesley, z wyjątkiem wrednego Percey'ego.
Molly i Artur - o taka mama, która krzyczy, ale kocha, tata który ciągle zajmuje sie hobby i też kocha, a w przewach walczą z Voldemortem w Zakonie... tak sie zastanawiam, czy to przypadkiem nie przez młdoego Pottera trafili do Zakonu. no i braci Molly.
Bill - hah. Co o nim powiedzieć? Nie znam zbyt dobrze. I choć Fleur samej w sobie nie za bardzo lubię, to do niego pasuje.
Charlie - smoker. Uwielbiam przez te wszystkie ficki Artura Wesleya i Irtyka.
Percy - bez komentarza...
Bliźniacy - jak ich nie lubić? Łobuzy i złośliwcy. Świetni! Obawiam sie, ze jeśli Voldemort zostanie pokonany, to jeden z nich zginie... tak jest w wiekszosci ficków.
Ron - miły, lekko zakompleksiony chłopak w cieniu braci i przyjaciela, ale śweietny i wierny
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Amanda Początkujący
Dołączył: 11 Maj 2006 Posty: 17 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze smoczej krainy ;)
|
Wysłany: Sob 16:12, 19 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Odpowiedź skopiowana z Kukońskiego ale tylko dlatego, że w zasadzie niedawno była pisana.
Najbardziej chyba lubię bliźniaków i Charliego. Bliźniaków za ich żarty i poczucie humoru. Bo to ważne, że w dobie zbliżającej się wojny jest jeszcze ktoś, kto potrafi się dobrze bawić. Za smoczki natomiast lubię Charliego. W zasadzie z kanonu mało o nim wiadomo ale za samo obcowanie ze smokami ma u mnie plus.
Artur i Molly to również ta część rodziny Weasleyów, którą lubię. Molly za jej wylewność i to, że potrafiła obdarzyć Harry’ego taką miłością jakiej nie zaznał wcześniej. Mimo iż na pewno jest wymagająca matką kocha wszystkie swoje dzieci i to co robi, robi z myślą o nich i dla nich. Artur natomiast to taki fanatyk świata mugoli. Również ciepły i dbający o rodzinę. Może trochę roztrzepany ale w gruncie rzeczy kiedy trzeba jest odpowiedzialny i zdecydowany.
Najbardziej neutralną i obojętną mi postacią jest Billy. Ani mnie on parzy ani ziębi. Owszem jego wypadek trochę zmiękczył moje serce co do tej postaci ale ogólnie, mało wiadomo. Jego związek z Fleur też mnie jakoś wybitnie nie wściekał. Wybrał sobie przynajmniej kogoś, kto w chwili jego słabości od razu go nie zostawił.
Do Rona mam mieszane uczucia. Z jednej strony jakim mogła to bym go posiekała na kawałki za niektóre jego zagrania. Szczególnie w szóstym tomie. Te macanki na złość Hermionie no i wmawianie Harry’emu obsesji na punkcie Malfoy’a. Z drugiej jednak strony to lojalny przyjaciel, który w najgorszych chwilach stawał za Harry’m (no przynamniej najczęściej). Trzeba mu zostawić, że przyjacielem był dobrym.
Ginny przez większość tomów jakoś niespecjalnie mnie zachwycała. No cóż w szóstce zrobiła się taka widoczna i kontaktowa. Ogólnie nawet jej związek z Harrym mi nie wadził. Widać, że zdolna w Qidditchu skoro potrafiła za Harry’ego złapać znicz.
Jedyną osobą z rodziny jakiej nie cierpię to bez wątpienia Percy. Nie jestem chyba jedyna. Nie przyjmuję żadnych wyjaśnień, że dla kariery zepchnął rodzinę gdzieś w kont. Nie ma tak. Postaci nie lubię i koniec.
To chyba tyle.
Rozpisałam się.
Pozdrawiam
Am
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|